Doskonale zdajemy sprawę, że ciężko było dziś zostawić ciepły koc i przybyć do naszej fundacyjnej piwnicy …. ale kto był, ten z pewnością nie żałuje.
Ola, Aleksandra Sokalla, zaczarowała nas wszystkich swoją opowieścią o Śląsku, o domu z piecem kaflowym, o dziadku Józefie, o ciotkach, o aniołach, o podróżach, o afrykańskich maskach, o sztaludze w piwnicy, o twórczym ADHD…..
Piękna to była rozmowa – ważna, potrzebna, pełna światła i koloru.
Zostawiamy Wam link do nagrania (Vidme – film, fotografia, scenotechnika – dziękujemy) gdyby ktoś potrzebował antidotum na jesienno/zimowe humory:
https://www.youtube.com/live/5dKdjdVrxz4?si=Jnkg29g9AM-U5fwn
Olu, jeszcze raz dziękujemy, że przyjęłaś nasze zaproszenie, a Wam droga publiczności za to, że byliście, że zaufaliście, że spędziliście z nami ten czas .










